Skip to main content
Kulisy wypraw

Dach Afryki zdobyty! Czyli jak pot, łzy i śmiech stworzyły najlepszą ekipę pod słońcem

Autor 04/08/202622 października, 2026Jeden komentarz

Na naszej stronie piszemy, że każdy wyjazd to moment śmiechu, moment strachu i moment 'zapamiętam to do końca życia’. Ostatnia wyprawa na Kilimandżaro udowodniła, że te trzy rzeczy mogą wydarzyć się jednocześnie! 🏔️

Zacznijmy od faktów: trekking na 5895 m n.p.m. to nie jest spacerek po parku. To wyzwanie dla ciała i głowy. Kiedy w środku nocy, przy ujemnych temperaturach ruszaliśmy na atak szczytowy, w oczach niektórych widać było cień zwątpienia. Było zimno, brakowało tchu, a góra zdawała się nie mieć końca.

I wiecie, co zadziałało, gdy mięśnie odmawiały posłuszeństwa? Energia grupy. Kiedy jeden z uczestników zaczął opowiadać najsuchsze żarty, jakie słyszałam w życiu, nagle okazało się, że śmiech potrafi rozgrzać lepiej niż herbata z termosu. Wspieraliśmy się na każdym kroku, a lokalna ekipa przewodników, z którą współpracujemy, narzuciła rytm pole, pole (powoli, powoli) upewniając się, że wszyscy czują się bezpiecznie.

Gdy stanęliśmy przy słynnej tablicy na Uhuru Peak o wschodzie słońca, popłynęły łzy wzruszenia. Niemożliwe nie istnieje! Wróciliśmy z tej góry nie tylko z zakwasami (oj, bolało!), ale przede wszystkim z więziami, których nie da się podrobić. Część ekipy już na lotnisku pytała: „Ada, Piotrek, to gdzie lecimy za rok?”.

Dla takich momentów i dla takich ludzi tworzymy Gonna Travel. Dziękujemy, że z nami jesteście! ❤️ Kto rusza z nami na kolejny szlak?

Jeden komentarz

Dodaj komentarz