
Niezależnie od tego czy wybierasz się z nami w Andy (Cusco, Tęczowe Góry, Jezioro Titicaca), czy wspinasz się na Dach Afryki, czyli Kilimanjaro – te miejsca łączy jedno: kosmiczne widoki i konkretna wysokość. Przed taką wyprawą w Waszych głowach często pojawia się często pytanie: 'A co, jeśli dopadnie mnie choroba wysokościowa (słynne soroche) i zepsuje mi cały wyjazd?’.
Spokojnie, bierzemy głęboki oddech! Reakcja organizmu na wysokość to całkowicie naturalna rzecz i dotyczy każdego – niezależnie od tego, czy trenujesz do maratonu, czy Twój ulubiony sport to spacer po kawę.
Oto nasz kompletny przewodnik, jak dogadać się z wysokością i wycisnąć z wyjazdu 100% emocji!
1. Co tak naprawdę dzieje się z ciałem na dużej wysokości?
Zanim zaczniemy walczyć z mitami, ustalmy jedno: na wysokości 4000 m n.p.m. powietrze nie zawiera mniej tlenu procentowo (nadal jest go około 21%), ale spada ciśnienie atmosferyczne. W efekcie z każdym wdechem do Twoich płuc i krwi trafia po prostu mniej cząsteczek tlenu.
Twój organizm musi natychmiast przestawić się na inny tryb pracy. Serce bije nieco szybciej, a oddech staje się głębszy. Lekki ból głowy, zmęczenie czy zadyszka po pokonaniu kilkunastu schodów to nie oznaka braku formy – to znak, że Twoje ciało właśnie ciężko pracuje i się adaptuje!
2. Zasada 'despacito’ albo 'pole, pole’ – wolniej znaczy szybciej (i bezpieczniej)
Na dużej wysokości Twój wewnętrzny sprinter musi przejść w tryb rekreacyjnego spacerowicza:
Zwolnij krok: Pozwól organizmowi produkować dodatkowe krwinki czerwone w jego własnym tempie.
Nie ścigaj się z nikim: To nie są zawody. Każdy aklimatyzuje się inaczej.
Stopniuj wysokość: Nasze programy układamy tak, aby aklimatyzacja przebiegała naturalnie, a wysokość zwiększała się krok po kroku.
3. Nawodnienie i elektrolity, liście koki Twoim sprzymierzeńcem
Na dużych wysokościach organizm odwadnia się znacznie szybciej – m.in. przez suche powietrze i częstszy oddech. Jeśli nie dopilnujesz płynów, ból głowy gwarantowany!
💡 Złota zasada: Pij wodę, zanim poczujesz pragnienie. Minium 3-4 litry płynów dziennie na dużej wysokości to absolutny standard.
Bądz jak lokals:
Pij 'mate de coca’, czyli herbatę z liści koki. Napar z liści koki łagodzi objawy wysokościowe, dodaje energii i świetnie rozgrzewa.
Żuj liście koki. To całkowicie naturalny, bezpieczny i tradycyjny sposób na soroche.
Unikaj alkoholu: Zostawmy świętowanie i lokalne trunki na moment, gdy zejdziesz już niżej. Alkohol na 4000 m n.p.m. działa dwa razy mocniej i błyskawicznie odwadnia.
4. Dieta i sen na 4000 m n.p.m. – jak pomóc żołądkowi?
Na dużych wysokościach krew zostaje przekierowana do płuc i mózgu, przez co układ trawienny mocno zwalnia. Tłusty, ciężki posiłek po wyjściu z busa może skończyć się rewolucją żołądkową i poczuciem ogromnego ciężaru.
Jak temu zapobiec?
Stawiaj na węglowodany: Ryż, makaron, pieczone ziemniaki, lokalne zupy – to lekkostrawne paliwo, którego Twój mózg i mięśnie teraz najbardziej potrzebują.
Jedz mniej, a częściej: Daj żołądkowi czas i przestrzeń na spokojne trawienie.
Zadbaj o ciepło w nocy: Temperatura na wysokości potrafi drastycznie spaść. Dobry sen to klucz do regeneracji, dlatego ciepły śpiwór, czapka i warstwy to Twoi najlepsi przyjaciele na noc.
5. Spokojna głowa i opieka na szlaku – jesteś w dobrych rękach!
Największym wrogiem na wysokości jest… stres. Kiedy zaczynasz nakręcać się przy pierwszym lekkim ukłuciu w skroni, puls rośnie, a oddech staje się niespokojny.
W Gonna Travel wierzymy, że diabeł tkwi w szczegółach, dlatego logistykę i bezpieczeństwo na wysokości mamy dopięte na ostatni guzik:
Trzymamy rękę na pulsie i monitorujemy samopoczucie każdego uczestnika.
Mamy ze sobą odpowiednie apteczki i sprawdzone procedury.
Nasze lokalne ekipy i przewodnicy doskonale wiedzą, jak reagować w każdej sytuacji.
Wiemy, że góry dają niesamowite poczucie wolności i zostawiają w pamięci ślad na całe życie. Nie pozwól, by strach przed wysokością zatrzymał Cię w domu. Przy odpowiednim podejściu i naszej opiece przeżyjesz przygodę życia.
Spakuj dobrą energię i VAMOS! 🚀



